Steve Jobs – to dzięki niemu obsługa komputera stała się tak prosta. Przed nim, aby wykonać najprostszą czynność na komputerze, należało wpisać linijki specjalnych kodów. Dzięki Jobsowi zaś wystarczy tylko klikać w odpowiednie ikonki. Bez wątpienia Steve Jobs zrewolucjonizował tym rynek komputerów osobistych.
Steve Jobs nazywany bywa Huckleberrym Finnem korporacji, gdyż był adoptowanym sierotą. Jak wielu założył biznes we własnym garażu.
Jego firma osiągnęła sukces, a potem jej popularność zaczęła sięgać dna. Został z niej wyrzucony przez zatrudnionego przez siebie konsultanta. Stworzył Pixar. Powrócił jednak odzyskując biznes i podnosząc go z upadku i Apple narodziła się na nowo, jak feniks z popiołów.
Jak Steve Jobs doszedł do sukcesu?
STEVE JOBS – POCZĄTKI
Steve Jobs wychował się w Kalifornii.
Gdy skończył szkołę, został słuchaczem wykładów w produkującej sprzęt elektroniczny firmie Hewlett-Packard. Tam właśnie poznał Stephena Wozniaka, który porzucił studia, aby mieć jak najwięcej czasu na konstruowanie nowych gadżetów. Razem zaczęli tworzyć swój własny komputer.
Na początku kupiono od nich tylko 25 komputerów. Zauważywszy jednak ich potencjał, emerytowany dyrektor generalny firmy Intel namówił ich do założenia własnej firmy. Ambitni młodzieńcy sprzedali wszystkie swoje cenne rzeczy i zapoczątkowali Apple.
WAŻNE MOMENTY W KARIERZE JOBSA
Pierwszy komputer Apple I pojawił się na rynku roku 1976. Kosztował dokładnie 666 dolarów. Komputer był ten był stylowy, wyróżniał się wśród innych i cieszył się powodzeniem.
Wkrótce Jobs i Wozniak zarobili na nim 774 000 dolarów. Młodzieńcy zaczęli pracować nad Apple II. Popularność produktów Jobsa i Wozniaka rosła w całym kraju, zwłaszcza po zatrudnieniu najlepszego specjalisty od PR.
W 1980 roku firma Apple weszła na giełdę. Już pierwszego dnia cena jej akcji wzrosła z 22 do 29 dolarów. Wartość przedsiębiorstwa zaś wyniosła 1,2 miliarda dolarów, a wskaźnik wzrostu wynosił aż 150% . Jeszcze przez trzy lata Apple nie ma wyraźnej konkurencji i korzysta z dobrej rynkowej passy.
Stan te nie trwał jednak długo. W 1981 roku IBM wprowadza na rynek pierwszy komputer z systemem MS-DOS, oprogramowaniem na licencji Microsoftu. Komputery te wkrótce zdominowały rynek.
Chcąc ratować tę sytuację, Jobs zatrudnił dyrektora generalnego Pepsi, Johna Sculleya. Powstał Apple Macintosh. To w tym komputerze pojawiły się po raz pierwszy ikonki, z których korzystamy do dziś. Ten produkt spowodował, że nie trzeba było mieć specjalnego daru informatycznego czy długiego przeszkolenia, aby móc korzystać z komputera. Dzięki Jobsowi i jego graficznym rozwiązaniom, korzystanie z komputera stało się banalnie proste. Inne firmy z branży IT, w tym Microsoft, zaczęły brać przykład z Apple. Jednakże nadal to Microsoft miał aż 80% udziałów w rynku.
ZWOLNIENIE I TRIUMFALNY POWRÓT JOBSA
Sculley zyskiwał wciąż więcej władzy w Apple. W końcu w 1985 roku miał jej już na tyle, że…zwolnił Jobsa z firmy, której on był założycielem. Jobs w odpowiedzi stworzył firmę NeXT Computer. Zainwestował w nią 250 milionów dolarów. Przyniosła ona jednak słabe zyski.
O wiele lepszą inwestycją okazała się Pixar Animation Studios, gdzie zaczęto tworzyć filmy animowane. To przedsiębiorstwo do dziś cieszy się wielkimi sukcesami.
Co w tym czasie działo się w Apple? Jej udziały spadły do 8%. Sculley został zwolniony i zastąpiony przez Michaela Spindlera. Jednakże udziały Apple w rynku spadały nadal, aż osiągnęły ledwie 5%.
Spindlera zwolniono i na jego miejsce przyszedł Gil Amelio, który nie potrafiąc podźwignąć firmy z ruiny, po niecałych 2 latach rządzenia zatrudnił Jobsa jako konsultanta.
Wkrótce i Amelio opuścił firmę, a Jobs został tymczasowym dyrektorem generalnym i zaczął wdrażać nowe pomysły.
Sprzedał swojej firmie po niższej cenie swój system operacyjny, renegocjował niekorzystne umowy i wypuścił na rynek nowy komputer – iMac. Komputer ten nie miał stacji dysków. Posiadał za to łącze internetowe i – co oczywiste w pracy Joba – był bardzo stylowy.
W ciągu zaledwie półtorej miesiąca Jobs sprzedał prawie 280 000 nowych komputerów.
Czasopismo „Fortune” uznało to za najgorętszą premierą komputerową w historii. Wartość Apple podwoiła się w ciągu niecałego roku, a dochody wyniosły prawie 8 miliardów dolarów.
Apple zaczął zakładać sieć własnych sklepów.
Jobs na iMacu nie poprzestał. Zaczął wymyślać nowe technologie. Wypuścił m.in. w 2001 iPhoto, w 2003 pierwszego na świecie 17 calowego laptopa, a w 2004 iPoda. W ciągu zaledwie pierwszych kilku miesięcy, Apple sprzedała aż 5 milionów iPodów. To m.in. one spowodowały, że w 2005 zyski w firmie wzrosły aż o 530% netto w porównaniu z rokiem poprzednim.
Sukces Apple, pomimo, że brakuje już Stephena Jobsa trwa nadal i zapewne firma ta niejednym nas jeszcze zaskoczy.
Marta Pyrchała-Zarzycka

3 thoughts on “STEVE JOBS – Huckleberry Finn branży IT – Apple i Pixar”