6 thoughts on “MIŁOŚĆ DO SIEBIE to nie egoizm. Dlaczego warto kochać siebie”
Zgoda. Nie można pokochać drugiego człowieka, kiedy do siebie ma się spory dystans. Kiedy winimy się za to, że kochając siebie jesteśmy egoistycznie nastawieni do ludzi, to tak właśnie jest. Kochać siebie, to znaczy akceptować siebie takim, jakim się jest, ze swoimi wadami i zaletami. Jeżeli nie akceptujemy swoich walorów, to nie jesteśmy w stanie zaakceptować ich u innych ludzi. Z drugiej strony mówiąc, że kochamy innych ludzi, znaczy to nie tylko akceptację ich walorów ale też traktowanie się z szacunkiem. Gdy człowiek nie akceptuje swoich wad, jednocześnie szanując innego człowieka, staje się kimś w rodzaju „chłopakiem do bicia”. Inni widząc naszą dobroć ale jednocześnie naszą pokorę w stosunku do nich, zaczynają to wykorzystywać przeciwko nam i wówczas gdy się nie potrafimy postawić, czyli uszanować siebie samych, zaczynają się problemy. Miłość do siebie oznacza zatem nie tylko zaakceptowanie własnego ja ale również jego obronę przed ludźmi, którzy próbują nam wejść na głowę.
To fakt, należy akceptować również swoje wady. Osobiście uważam, że możemy trwale siebie zmienić tylko wtedy, gdy zaakceptujemy swoją „ciemną stronę”. Bo tylko wtedy możemy ją poznać, gdyż nie ukrywamy jej przed sobą samym.
Człowiek, który szanuje siebie, jest też asertywny i ma odpowiednie poczucie własnej wartości. Nie pozwala więc „wejść innym na swoją głowę”.
Ja z kolei duzo myslalam na ten temat(czy milosc jest potrzebna w ogole,twierdze ze zaslepia).Doszlam do wniosku,ze podstawa jest czyste zycie,sens sam w sobie jaki zawiera i jego pelna swiadomosc.Obserwujac przyrode nie zauwazam czegos takiego jak milosc,nie jestem pewna do konca czy potrzebuje milosci,tak rozmyslam sobie wczuwajac sie w siebie i biorac pod uwage fakt -jestes tym co jesz.
Dziękuję za wypowiedź. Myślę, że najważniejsza jest miłość do siebie, gdyż kiedy siebie kochamy, dbamy o siebie i swoje szczęście. Dowiedziono też naukowo, że odczuwanie miłości wspiera zdrowie, więc warto 🙂 A co do zaślepiania, uważam, że to fakt,że każde uczucie, jeśli nie włączamy logiki, może zaślepić. Te najsilniejsze – wściekłość, miłość, rozpacz czy panika chyba najbardziej.
Ale jednak na nic moje rozmyslania,milosc jest ogromna potega i oczywiscie na pierwszym miejscu jest milosc do siebie,bo dopiero wtedy mozna nia obdarzac innych-tak jak pani pisze pani Marto.!!!
Zgoda. Nie można pokochać drugiego człowieka, kiedy do siebie ma się spory dystans. Kiedy winimy się za to, że kochając siebie jesteśmy egoistycznie nastawieni do ludzi, to tak właśnie jest. Kochać siebie, to znaczy akceptować siebie takim, jakim się jest, ze swoimi wadami i zaletami. Jeżeli nie akceptujemy swoich walorów, to nie jesteśmy w stanie zaakceptować ich u innych ludzi. Z drugiej strony mówiąc, że kochamy innych ludzi, znaczy to nie tylko akceptację ich walorów ale też traktowanie się z szacunkiem. Gdy człowiek nie akceptuje swoich wad, jednocześnie szanując innego człowieka, staje się kimś w rodzaju „chłopakiem do bicia”. Inni widząc naszą dobroć ale jednocześnie naszą pokorę w stosunku do nich, zaczynają to wykorzystywać przeciwko nam i wówczas gdy się nie potrafimy postawić, czyli uszanować siebie samych, zaczynają się problemy. Miłość do siebie oznacza zatem nie tylko zaakceptowanie własnego ja ale również jego obronę przed ludźmi, którzy próbują nam wejść na głowę.
To fakt, należy akceptować również swoje wady. Osobiście uważam, że możemy trwale siebie zmienić tylko wtedy, gdy zaakceptujemy swoją „ciemną stronę”. Bo tylko wtedy możemy ją poznać, gdyż nie ukrywamy jej przed sobą samym.
Człowiek, który szanuje siebie, jest też asertywny i ma odpowiednie poczucie własnej wartości. Nie pozwala więc „wejść innym na swoją głowę”.
Ja z kolei duzo myslalam na ten temat(czy milosc jest potrzebna w ogole,twierdze ze zaslepia).Doszlam do wniosku,ze podstawa jest czyste zycie,sens sam w sobie jaki zawiera i jego pelna swiadomosc.Obserwujac przyrode nie zauwazam czegos takiego jak milosc,nie jestem pewna do konca czy potrzebuje milosci,tak rozmyslam sobie wczuwajac sie w siebie i biorac pod uwage fakt -jestes tym co jesz.
Dziękuję za wypowiedź. Myślę, że najważniejsza jest miłość do siebie, gdyż kiedy siebie kochamy, dbamy o siebie i swoje szczęście. Dowiedziono też naukowo, że odczuwanie miłości wspiera zdrowie, więc warto 🙂 A co do zaślepiania, uważam, że to fakt,że każde uczucie, jeśli nie włączamy logiki, może zaślepić. Te najsilniejsze – wściekłość, miłość, rozpacz czy panika chyba najbardziej.
Ale jednak na nic moje rozmyslania,milosc jest ogromna potega i oczywiscie na pierwszym miejscu jest milosc do siebie,bo dopiero wtedy mozna nia obdarzac innych-tak jak pani pisze pani Marto.!!!
Dziękuję 🙂